Witamy na Forum Polonii w Dallas!

Humor Wosjkowy

Humor i satyra
Mellisa2324
Posty: 12
Rejestracja: pt lip 11, 2014 5:06 pm

Post autor: Mellisa2324 » wt wrz 02, 2014 12:30 pm

Powódź w prowincjonalnym miasteczku.
Ewakuacja ludności.
Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy.
Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!

____________________
To takie proste http://myfantasticcarsblr.tumblr.com/ Kliknij !
Ostatnio zmieniony pn lut 02, 2015 7:01 am przez Mellisa2324, łącznie zmieniany 1 raz.

artusvip86
Posty: 12
Rejestracja: śr lip 23, 2014 9:43 am

Post autor: artusvip86 » sob wrz 06, 2014 5:26 pm

Na poligonie jezioro.
Na pomoście wędkują pułkownik i parę metrów dalej sierżant.
Pułkownik moczy kija bez rezultatów, a sierżant ciągnie rybę za rybą.
Pułkownik podchodzi i rozkazuje:
- Sierżancie, przesiądźcie się na moje miejsce.
Sierżant wykonuje grzecznie rozkaz i po zmianie stanowisk dalej goli ryby, a pułkownik znowu nic.
- Sierżancie, powiedzcie w czym tkwi tajemnica, że u was cała siatka a ja nie mam nawet brania?
- To taki nasz rodzinny sekret - mówi sierżant - zawsze na haczyk obok robaczka zakładam włos z damskiej piczki.
Nazajutrz leży pułkownik z pułkownikową w łóżku.
Z zamiarem udania się na ryby, przypomniał sobie o poradzie sierżanta.
Ostrożnie podwinął kobicie koszulę nocną, delikatnie uchwycił jeden włosek i zdecydowanie pociągnął!
Na to zaspana żona:
- Co sierżancie, znowu na ryby?

____________________
Poświęć chwilkę http://dawkahumoru.myblog.de/dawkahumor ... -samochod- Przekonaj się sam!
Ostatnio zmieniony śr mar 04, 2015 7:57 am przez artusvip86, łącznie zmieniany 1 raz.

Abel1672
Posty: 9
Rejestracja: pn wrz 22, 2014 10:38 am

Post autor: Abel1672 » pn wrz 22, 2014 10:39 am

Pułkownik z inspekcją w jednostce wojskowej. Ogląda wszystko po kolei, trawa skoszona, koszary błyszczą, krawężniki odmalowane... Idzie do kuchni, zwiedza, w końcu wkłada palec do jakiegoś zakamarka, wyciąga - i warstwę kurzu pokazuje towarzyszącym mu żołnierzom! Złośliwie uśmiechając się, pyta:
- I jakie wam teraz słowa przychodzą do głowy?
- Że prawdziwa świnia zawsze chlew znajdzie, panie pułkowniku.

____________________
Wszystko jest możliwe gry na xboxa nasza oferta jest super!
Ostatnio zmieniony ndz kwie 26, 2015 1:07 pm przez Abel1672, łącznie zmieniany 1 raz.

Giovanna1094
Posty: 10
Rejestracja: czw cze 12, 2014 9:51 am
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Giovanna1094 » wt wrz 23, 2014 12:33 pm

Rok 1410 tuż przed bitwą.
Podchodzi Jagiełło do dowódcy krzyżaków i proponuje małą bitwę 1 vs 1 najlepszy Polski wojak na najlepszego Krzyżackiego.
Jagiełło podchodzi do swojego najlepszego rycerza Zawiszy Czarnego i mówi:
- Ej Zawisza pasuje ta bitwę wygrać
- No Władek wiesz wczoraj była mała impreza i popiłem trochę
To Jagiełło podchodzi do każdego innego rycerza i każdy mu odpowiada
- wczoraj bylem na małej imprezie u Zawiszy i nie dam rady
Został ostatni stary dziadek.
Podchodzi Jagiełło i mówi:
- No to ty mi zostałeś
Dziadek wychodzi do walki.
Naprzeciw wychodzi wielki rycerz w zbroi z mieczem i tarczą.
Wszyscy Polscy rycerze krzyczą: DZIADEK W NOGI W NOGI !
Kłębek dymu, rycerze myślą że już po dziadku.
Dziadek wychodzi i mówi do krzyżaka:
- Masz szczęście skurwielu, że mówili w nogi bo bym ci łeb opierdolił.

____________________
To takie proste baleriny gabor Kliknij !
Ostatnio zmieniony wt kwie 28, 2015 3:08 am przez Giovanna1094, łącznie zmieniany 1 raz.

Mrkandy1539
Posty: 11
Rejestracja: wt lip 29, 2014 1:02 am

Post autor: Mrkandy1539 » sob wrz 27, 2014 11:20 am

Rok 1410 tuż przed bitwą.
Podchodzi Jagiełło do dowódcy krzyżaków i proponuje małą bitwę 1 vs 1 najlepszy Polski wojak na najlepszego Krzyżackiego.
Jagiełło podchodzi do swojego najlepszego rycerza Zawiszy Czarnego i mówi:
- Ej Zawisza pasuje ta bitwę wygrać
- No Władek wiesz wczoraj była mała impreza i popiłem trochę
To Jagiełło podchodzi do każdego innego rycerza i każdy mu odpowiada
- wczoraj bylem na małej imprezie u Zawiszy i nie dam rady
Został ostatni stary dziadek.
Podchodzi Jagiełło i mówi:
- No to ty mi zostałeś
Dziadek wychodzi do walki.
Naprzeciw wychodzi wielki rycerz w zbroi z mieczem i tarczą.
Wszyscy Polscy rycerze krzyczą: DZIADEK W NOGI W NOGI !
Kłębek dymu, rycerze myślą że już po dziadku.
Dziadek wychodzi i mówi do krzyżaka:
- Masz szczęście skurwielu, że mówili w nogi bo bym ci łeb opierdolił.

____________________
Nie znasz nas jeszcze? To na co czekasz? gry na xboxa Wejdź czym prędzej i poznaj nasze oferty.
Ostatnio zmieniony śr kwie 29, 2015 5:02 am przez Mrkandy1539, łącznie zmieniany 1 raz.

Jaquelyn77
Posty: 9
Rejestracja: czw lip 31, 2014 6:21 am

Post autor: Jaquelyn77 » pn wrz 29, 2014 7:49 am

Kowalski poszedł na komisję poborową. Po badaniach, wziął go na rozmowę seksuolog.
Narysował mu kółko:
- Kowalski, co to jest ?
- Goła baba...
Narysował mu kwadrat:
- A to?
- He, he, goła baba...
Na koniec, narysował mu trójkąt:
- No a to, przyjrzyjcie się dobrze.
- Też goła baba...
- Kowalski, wy jesteście zboczeni!
- Jaaa?! A kto mi te gołe baby rysował?
Ostatnio zmieniony śr mar 16, 2016 10:19 am przez Jaquelyn77, łącznie zmieniany 2 razy.

EKOROSEANNE90
Posty: 13
Rejestracja: czw lip 31, 2014 5:30 pm

Post autor: EKOROSEANNE90 » sob paź 04, 2014 6:23 pm

Powódź w prowincjonalnym miasteczku.
Ewakuacja ludności.
Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy.
Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!

U nas zakupy robi św. Mikołaj hotel z basenem w karpaczu Ciebie też zapraszamy!
Ostatnio zmieniony wt maja 05, 2015 7:11 am przez EKOROSEANNE90, łącznie zmieniany 1 raz.

skrytomirr
Posty: 8
Rejestracja: śr lut 11, 2015 3:45 am

Post autor: skrytomirr » śr kwie 01, 2015 4:41 pm

Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać swego adiutanta do szpitala, aby się dowiedział czegoś więcej. Po powrocie generał pyta:
- I jak wygląda?!
Na to adiutant:
- Jest bardzo ładny... Podobny do Pana generała.
- A podaj więcej szczegółów!
- Niski, łysy i bez przerwy drze mordę.

RomeOoHa
Posty: 8
Rejestracja: wt mar 10, 2015 4:32 am

Post autor: RomeOoHa » pn kwie 13, 2015 5:25 pm

Generał wizytuje dywizję Czerwonych Beretów.
Przechadza się przed najlepszym batalionem, wymachując szpicrutą. Widząc u jednego z żołnierzy niedopięty guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi generał daje żołnierzowi tydzień urlopu. Idąc dalej zauważa żołnierza z rozwiązanym butem.
Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Dać mu odznakę wzorowego żołnierza! - rozkazuje generał.
Dochodząc do końca szeregu generał spostrzega w rozporku żołnierza wystającego chu*a.
Uderza w niego szpicrutą i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie mój, tylko kolegi z drugiego szeregu!

bernna
Posty: 8
Rejestracja: pt mar 06, 2015 7:56 am

Post autor: bernna » wt kwie 14, 2015 8:19 am

Kowalski poszedł na komisję poborową. Po badaniach, wziął go na rozmowę seksuolog.
Narysował mu kółko:
- Kowalski, co to jest ?
- Goła baba...
Narysował mu kwadrat:
- A to?
- He, he, goła baba...
Na koniec, narysował mu trójkąt:
- No a to, przyjrzyjcie się dobrze.
- Też goła baba...
- Kowalski, wy jesteście zboczeni!
- Jaaa?! A kto mi te gołe baby rysował?

pharrel
Posty: 8
Rejestracja: wt mar 31, 2015 1:26 am

Post autor: pharrel » czw kwie 23, 2015 6:00 pm

Lekcja historii, rozmowy na temat II Wojny Światowej.
Pani pyta dzieci czy ktoś z ich rodziny żył w tym okresie.
Zgłasza się Małgosia:
- Moja babcia była łączniczką!
- O, dobrze Małgosiu, piątka. Ktoś jeszcze?
Zgłasza się Stasiu:
- Mój dziadek służył w SS!
- Ooo, nie wolno tak mówić Stasiu. Jedynka! Ktoś jeszcze?
Zgłasza się Jasio:
- Ja! Mój dziadek służył w AK.
- Brawo Jasiu, wspaniały dziadek. Piątka.
Potem dzieci rozmawiają na przerwie:
- Twój dziadek naprawdę służył w SS? - Jasio
- Pewnie, Szare Szeregi. A twój w AK?
- Tak, Auschwitz Kommando.

mekumb
Posty: 7
Rejestracja: wt mar 31, 2015 5:32 am

Post autor: mekumb » czw kwie 23, 2015 6:02 pm

Generał wizytuje dywizję Czerwonych Beretów.
Przechadza się przed najlepszym batalionem, wymachując szpicrutą. Widząc u jednego z żołnierzy niedopięty guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi generał daje żołnierzowi tydzień urlopu. Idąc dalej zauważa żołnierza z rozwiązanym butem.
Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Dać mu odznakę wzorowego żołnierza! - rozkazuje generał.
Dochodząc do końca szeregu generał spostrzega w rozporku żołnierza wystającego chu*a.
Uderza w niego szpicrutą i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie mój, tylko kolegi z drugiego szeregu!

FED01
Posty: 14
Rejestracja: wt maja 05, 2015 3:56 pm

.

Post autor: FED01 » wt maja 05, 2015 4:06 pm

a był taki skecz kabaretu moralnego niepokoju - komisja . Nie pamiętam dokladnie ale najlepsza scena to ta w którym szef komisji do człowieka- poborowego który ma na koszulce pacyfkę - widzę chomik że lubisz wojska rakietowe ;)

Matjas
Posty: 7
Rejestracja: śr maja 06, 2015 1:07 am

Post autor: Matjas » śr maja 06, 2015 1:09 am

Był, podobał mi się, dobrze prawisz ;) Pamiętam to jak dzisiaj, że tam chyba jako taka pielęgniarka występowała właśnie w skeczu Pakosińska. To masz na myśli ten właśnie skecz? Już dokładnie tekstów nie pamiętam ale jeden przyszedł tam na komisję i udawał wariata.

mijkren
Posty: 5
Rejestracja: czw lip 16, 2015 3:11 pm

Post autor: mijkren » czw lip 16, 2015 3:13 pm

Ja też to bardzo dobrze sobie przypomina. Ten skecz mi się bardzo podobał. Szkoda, że teraz już takich nie tworzą bo przede wszystkim już nie ma w ekipie wesołej i tak głośno się śmiejącej Pani Katarzyny..Wielka szkoda wtedy to były skecze nie to co teraz z tą dziewczyną.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości