Witamy na Forum Polonii w Dallas!

Proszę o pomoc!

Na kazdy temat...... Czyli wszystko co ci spac nie daje albo lezy na watrobie ;-)

Moderator: kris_k

BeataBiegala
Posty: 1
Rejestracja: śr cze 06, 2012 4:11 pm
Kontaktowanie:

Proszę o pomoc!

Post autor: BeataBiegala » śr cze 06, 2012 4:20 pm

Dzień dobry,
Mam nadzieję, że nie nadużywam forum, jednak pukałam już do tylu drzwi i spotkałam się z odmową....

Mam na imię Beata, mam 32 lata. Piszę do Was, bo mój starszy syn Filip jest chory i potrzebuje pomocy! Filipek ma autyzm. Wycofał się tuż przed 2 urodzinami, diagnozę dostał jak miał prawie 4. Teraz ma 10 lat. Walczymy z tym paskudztwem już od 8 lat. Próbowaliśmy różnych rzeczy, różnych terapii, a Filipek robił postępy, jednak nie takie, by w przyszłości mógł sobie dać radę. Mniej więcej 2 lata temu synek znalazł na youtube filmiki z delfinoterapii.Oglądał to na tyle często, że zaczęłam drążyć temat i znalazłam kilka ośrodków na świecie. Oczywiście, ceny kosmiczne. W końcu po długich rozmyślaniach zdecydowaliśmy się na najtańszą opcję, na Ukrainie, by sprawdzić, czy to w ogóle działa. Pieniążki na ten cel zbierałam prawie rok. W końcu w ubiegłym roku w sierpniu wyjechałam z synkiem do Sewastopola na Krymie. Dla Filipka to było spełnienie marzeń, a dla mnie akt desperacji i chwytanie się brzytwy. Nie wiedziałam jak jeszcze mogę pomóc swojemu dziecku, a chciałam zrobić wszystko, by nikt nigdy mi nie zarzucił, że czegoś nie zrobiłam.

Do domu wróciłam z innym dzieckiem. Był to dla mnie szok, a dla bliskich i osób znających Filipka jeszcze większy! Z dziecka wciąż krzyczącego i biegającego stał się spokojnym, uśmiechniętym dzieckiem. Do momentu wyjazdu komunikował tylko swoje najważniejsze potrzeby typu "chce pić", "chce jeść". Po powrocie zaczął mówić do mnie "mama"!!! Marzyłam o tym od zawsze. Stopniowo zaczął korzystać z innych słów, teraz mówi do mnie np. "mama, proszę chcę jechać do delfinów", albo "Mama chcę jeść obiad". Potrafi powiedzieć o wszystkich swoich potrzebach, wyrazić smutek, albo radość. Przez te kilka miesięcy rozwinął się w wielu sferach tak mocno, że ciężko uwierzyć. Nasze życie podzieliło się na dwa: to z okresu przed delfinami i to po delfinach. Wszystko co dotyczy Filipa możemy opowiedzieć jak było przed i jak jest teraz. Nie ma chyba jednej rzeczy, która się nie zmieniła.

Delfinoterapia sprawiła, że mózg Filipka stał się chłonniejszy na naukę i wiedzę. Pojawiła się mowa spontaniczna, wyregulowały się po części emocje. Do tej pory Filipek miał w szkole zajęcia indywidualne, ale już podjęliśmy decyzję wraz z dyrektorem szkoły i terapeutkami Filipka, że od września synek będzie włączany do grupy rówieśniczej. Wcześniej, ze względu na jego głośne i nieprzewidywalne zachowanie nie było to możliwe. Ten rok szkolny, od powrotu z delfinów był dla Filipka ciężką pracą, nadrabiał zaległości edukacyjne.

Mimo, że postęp jest tak ogromny i widoczny dla wszystkich, to jeszcze kawałek drogi przed nami, żeby było na tyle dobrze, by Filipek mógł funkcjonować choćby trochę samodzielnie.

Chcemy w tym roku również wyjechać na Krym, jednak sprawy finansowe bardzo się zagmatwały. Wyjazd ma być od 13-28 lipca tego roku. Wszystko właściwie jest załatwione, zaliczka wpłacona, termin umówiony, jednak w ubiegłym tygodniu dowiedziałam się, że jeden ze sponsorów wycofał się. Firma ta miała nam wpłacić 5000zł, w ubiegłym roku również nam pomogli. Okazało się jednak, ze pracownik tej firmy miał wypadek i chcą te pieniądze przekazać na jego rehabilitację. Jest to dla mnie w pełni zrozumiałe, jednak my na kilka tygodni przez wyjazdem zostaliśmy bez tak dużej kwoty. Koszt wyjazdu w tym roku szacuję na 12000zł. Te 5000 miało być dopełnieniem. Kilka ostatnich dni poświęciłam na odwiedzenie pobliskich firm, jednak nikt nie chce/nie może nam pomóc.

Jesteśmy 4-osobową rodziną. Oprócz Filipka i mnie jest jeszcze młodszy syn Stasiu i mąż Marcin. Utrzymuje nas mąż. Ja musiałam zrezygnować z pracy po diagnozie Filipka i państwo z tego tytułu wypłaca mi zasiłek w wysokości 920zł. Starcza to na produkty dietetyczne Filipka i zajęcia logopedyczne. Żyjemy skromnie, nie jeździmy na wakacje, starcza nam właściwie tylko na podstawowe potrzeby, ale nie to jest ważne. Najważniejsze dla nas jest to, by dać Filipkowi jak najwięcej. Terapie opłacamy ze środków zebranych na subkoncie Filipka ( http://www.fundacja-slone...idd=op&ida=30/B ). Nic nie jest refundowane przez państwo, z wyjątkiem szkoły.Koszt miesięczny wszystkich terapii to ok. 4000zł. To dwie wypłaty mojego męża.

Postanowiłam napisać tu, na Waszym forum, bo może Wam tam żyje się trochę lepiej niż nam w Polsce i może znajdzie się ktoś, kto zechce pomóc.

Prowadzę na allegro.pl aukcje charytatywne, m.in. cegiełek. Jedna cegiełka to 10 zł.
http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=14553560

Pieniądze z aukcji trafiają na subkonto Filipka w Fundacji Słoneczko!

Więcej o Filipku można się dowiedzieć z bloga, który prowadzę; www.poznaj-autyzm-filipka.blogspot.com i z forum, na którym Filipek ma założony swój pokoik: http://www.podaruj-zycie.....php?board=96.0

14 maja tego roku TVP INFO, w programie TELEKURIER wyemitowano reportaż o Filipku:
http://www.tvp.pl/poznan/...4052012/7377004

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam tym postem...

Staram się tylko pomóc mojemu dziecku... Jeśli jest tu ktoś, kto zechciałby nam pomóc, to bardzo o to proszę!

Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam

Beata Biegała - mama Filipka

Gość

Post autor: Gość » wt cze 12, 2012 3:22 am

Dzień dobry,
Dzisiaj na subkoncie Filipka w Fundacji Słoneczko zaksięgowano kilka wpłat anonimowych - przelewy zagraniczne.
Apel o pomoc napisałam na 4 różnych forach, dlatego nie wiem, gdzie dokładnie dziękować, więc dziękuję na wszystkich.

BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ!
Teraz brakuje nam 4000zł!!!

Jesteście wspaniali i wracacie mi wiarę w ludzi, bo ostatnio obijałam się o same kamienie, a nie serca! :)

Awatar użytkownika
arabella
Posty: 138
Rejestracja: ndz wrz 10, 2006 10:46 pm
Lokalizacja: the colony

Post autor: arabella » śr cze 13, 2012 2:14 am

moglabyc opisac jak zyjecie na tym poziomie 4 osobowa rodzina za 2 tys . zlotych szczegolowe rachunki, chce wracac do polski i jak znalazlas sponsorow to bardzo wazne moje dzieci niepotrafia znalezc takich informacjii w necie jak twoj 8 letni syn z autyzmem, jezeli mial taki skok po 4 godzinach z delfinami moje dzieciaki potrzebuja minimum 80 zeby dojsc do jego poziomu.
Obrazek

Gość

Post autor: Gość » śr cze 13, 2012 10:43 am

Przepraszam, trochę chaotyczna dla mnie ta odpowiedź, postaram się napisać:
Życie za 2000zł miesięcznie to właściwie wegetacja: starcza na opłacenie rachunków za prąd, wodę, gaz, jakieś ubezpieczenie i właściwie reszta na jedzenie - skromne:(
Całą terapię opłacamy ze środków gromadzonych na subkoncie: wysyłam ok. 100 listów miesięcznie do różnych firm - adresy biorę na oko z internetu. Są też stałe wpłaty - jest kilka firm które wpłacają nam co roku.
Jakby co, to adresami firm które nam wpłaciły chętnie się podzielę.
Czy też masz dzieci z autyzmem?

Delfiny sprawiły, że mózg Filipa jest bardziej chłonny, a on sam ma ogromny zapał do nauki. Przed jego wydolność do nauki była na poziomie 2 godzin w szkole i ok. 1 w domu, czasem w domu w ogóle nie pracował, złościł się, był zmęczony itp. Teraz pracuje w szkole 4 godziny, w domu ok. 2 ze mną, a jeszcze sam cały czas znajduje sobie zajęcie, pisze, rysuje, czyta. Zmiany są bardzo ogromne i jeśli am Pani dziecko z takim problemem, to bardzo polecam. Najlepsza delfinoterapia jest w USA na Florydzie, moje marzenie, by choć raz tam pojechać. Oprócz samego kontaktu z delfinami dziecko bardzo intensywnie pracuje nad komunikacją, niestety na ten moment to nieosiągalne.

Proszę pytać o więcej, chętnie odpowiem:)

Pozdrawiam

Beata

endru44
Posty: 4
Rejestracja: śr cze 01, 2011 3:18 am

pielęgniaka w śpiączce

Post autor: endru44 » czw cze 14, 2012 12:50 pm

ja od 2 lat utrzymuje żonę e stanie śąpiączki i 2 córki za 800 zł
http://www.youtube.com/watch?v=WHWf1HRweK8

http://gosiaczek40.blogspot.com/

endru44
Posty: 4
Rejestracja: śr cze 01, 2011 3:18 am

Re: pielęgniaka w śpiączce

Post autor: endru44 » czw cze 14, 2012 12:50 pm

endru44 pisze:ja od 2 lat utrzymuje żonę e stanie śpiączki i 2 córki za 800 zł
http://www.youtube.com/watch?v=WHWf1HRweK8

http://gosiaczek40.blogspot.com/
http://www.siepomaga.pl/f/pomocwiecej/c/455

Polish Cowboy
Posty: 180
Rejestracja: pn sie 08, 2011 12:11 pm
Lokalizacja: Texas

pomoc /napisz

Post autor: Polish Cowboy » pt cze 15, 2012 8:38 am

Witam. W Dallas jest polonijna organizacja Polish American Fundation of Texas . Ta organizacja wspolnie z prywatnymi osobami pomogla w zeszlym roku rodzinie z Polski ktora przybyla do Dallas z corka na operacje. Jest na tym forum nawet PAFT ( skrot nazwy organizacji ) rubryka. Poczytaj o nich rowniez w internecie ( google ich adres internetowy) i napisz . Najwieksze polonijne organizacje jednak sa na polnocy USA w Chicago, NY i innych '' starych'' miastach.Tam Polonijne organizacje istnieja od ponad 100 lat ( lub wiecej ). To tez mozna google i zobaczyc do nich adres internetowy. Wiem ze na Florydzie tez jest polonijna organizacja i nawet maja /mieli stacje radiowa po Polsku. Zajmuje to pracy ale moze bedzie pomocne skontaktowanie sie z nimi. Poszukajcie na google i dajcie znac jakie byly rezultaty. Ja osobiscie pierwszy wpis od Beaty skopiowalem i wyslalem do PAFT i ich zarzadu w ktorym jest akurat lekarka pediatra co ma swoja praktyke tutaj.
Pozdrawiam i zycze sukcesow w nawiazaniu kontaktow z roznymi osrodkami Polonii w USA ( a moze i innych krajach ? ) Sa tez organizacje koscielne/ Katolickie jak :Caritas lub Knights of Columbus ( Rycerze Kolumbusa -sa rowniez od kilku lat nawet w Polsce ) To sa organizacje krore maja '' duze kieszenie " . Pisaliscie do nich ? - Greg


Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości